W sumie pamiętam jak byłem…

W sumie pamiętam jak byłem fanem #korwin. Każdy chyba kiedyś był korwinistą.
To co mnie wytrąciło ze skrajnego wolnorynkowego podejście to zrozumienie kilku kwestii:

1. Wolny rynek nie działa gdy brakuje spełnionych podstawowych jego warunków takich jak:
– konkurencja – a więc problem monopoli, duopoli, dumping cenowy, wysoki próg wejścia na rynek i pewnie jeszcze kilka innych,

– świadomość konsumencka – wolny rynek nie działa w momencie gdy konsument nie ma dostępu do odpowiednich informacji, nie chce ich mieć lub nie umie ich uzyskać (bo jest np. za głupi) – w tym momencie potencjalny przedsiębiorca może po prostu naginać informacje i podejście celem wyciągnięcia większej ilości pieniędzy, przykłady: taksiarz, który ma na szybie małym drukiem napisane, że za kilometr płaci się 100zł, sprzedaż garnków starym ludziom z umową kredytową na 5000zł itp.

– prawo- słabe prawo, trudne w egzekwowaniu, zawiłe lub zwyczajnie drogie – sytuacja, w której ktoś sprzeda Ci wadliwy produkt, ale nie masz do końca co z tym zrobić bo nie ma formy reklamacji uznawanej przez państwo, a więc musiałbyś pozwać taką firmę, za co zapłaciłbyś więcej, niż zapłaciłeś za wadliwy produkt, analogiczne sytuacje pomiędzy różnymi podmiotami.

2. Wolny rynek nie radzi sobie sam z siebie z następującymi problemami:
– problem wspólnego pastwiska – a więc na przykład – ochrona przyrody w kontekście globalnego ocieplenia, dbanie o np. czyste powietrze i filtracje zanieszczyszczeń produkowaną przez daną fabrykę, budowanie wspólnych dróg itd,

– wartości niemierzalne finansowo – jak zdrowie i życie ludzkie – ciężko przełożyć je na grunt finansowy i co za tym idzie wolny rynek średnio radzi sobie z ich wyceną współmiernie do ludzkich ocen takich wartości, np. czy opłaca się kupować dodatkowe specjalne zabezpieczenia pracownikom pracującym przy niebezpiecznych pracach, szczególnie gdy efekt jest widoczny w długim terminie (np. radiacja, pyły itp).

– wspomniane już wcześniej monopole wraz z dumpingiem cenowym i wysokim progiem wejścia do danej branży.

Oczywiście kiedy wszystkie te czynniki nie występują lub zostaną zminimalizowane to wolny rynek jest najlepszym i najefektywniejszym znanym nam rozwiązaniem, potrzebne jednak są dogodne warunki i do zapewnienia tych warunków potrzebny jest podmiot nadrzędny w postaci państwa.

W uproszczeniu w taki sposób przestałem być korwinistą, świat po prostu nie jest taki prosty, istnieje wiele problemów, przy których wolny rynek nie daje sobie rady. Przy okazji pomijam tutaj całkowicie postać Korwina i jego poglądów.

A JAK WY PRZESTALIŚCIE BYĆ KORWINISTAMI?

#wolnyrynek #przemyslenia #ekonomia