Shalom. Chciałbym łaskawie…

Shalom.

Chciałbym łaskawie zauważyć, że inflację, poprzez taki typowy backhand blow, wywaliło w zasadzie wszędzie. Drukarki robiły brrrr i zbieramy tego owoce.

Po prostu warto skończyć z tym gadaniem „A u nas 5%, ratuj się kto może” i zaakceptować naturalną kolej rzeczy.
To cały świat, a nie jedynie Kraj Nadwiślański powinien wziąć to na siebie.

Latami inflację „światową” przyjmowano za osiągającą okolice 2%, może 2,5% rocznie (2015 i okolice). Teraz, Szanowni Państwo, wypychamy tę niejako „podstawę” na 3,5%. No jest wysoko, jest kurczę wysoko.

Nawet Panom po drugiej stronie globu od „ichnich schabowych zwanych sushi po 80 złotych nad Wisłą”, Kakashi Bukkake i kwitnących wiśni, których kraj był niejako „bastionem deflacji” wywaliło skalę.

Glapiński, ja Pana łaskawie proszę, podnieś te stopy procentowe Ty zbóju chędożony.

O ile również niemal nigdy (Soveliss, nie generalizuj!) nie polecałbym posiadania znacznej większości aktywów w akcjach konserwatywnych (czyli grahamowych, Panowie i Panie z #gielda zrozumieją) – tak zdecydowanie „nowe” czasy wymagają dostosowanych rozwiązań. Cóż. Znak czasów.

Proszę również podrapać się po głowie – szczerze powiedziawszy dekadę temu polecałbym kupić jedno mieszkanie i akcji za drugie tyle, a teraz. No cóż. Matematykę pozostawiam Państwu, to nie jest temat na jeden wpis.

2014 już był i nie wróci więcej. Inflacja robi brrrrrrr.

Link dla zainteresowanych: >Dane OECD

Prosiłbym więc nie siać fermentu „O Boże, o bulwa” z powodu 5% – wszak to nihil novi – zachowujecie się wtedy Państwo jak ktoś, kto narzekałby na 2,5% w 2012 roku, a ja patrzę i „Oczom nie wierzę. (…) Albania to nie jest. Zanzibar też nie”.

Przypominam, że Zanzibar jest za nami (jeszcze ( ͡º ͜ʖ͡º)). #pdk

Operujcie „deltą” względem świata, a nie wartością w Rzeczpospolitej. I o ten „mindset” u Państwa walczę, żeby nie było wstydu z Wami siedzieć w „okopach”, gdyby przyszedł na to czas.

Świat sam sobie zgotował ten los.

Oszczędzać, inwestować, nie stawać po stronie popytowej. Uwierz mi, jak te meble albo ten domek drewniany kupisz sobie za 500 dni to włos Ci z głowy nie spadnie. Wczoraj go nie miałeś – i żyłeś.

Schładzać – pracą u podstaw. (Mówiąc niczym Gandalf w Minas Tirith): Walczyć!

Ku chwale mojej wymarzonej, wspaniałej Rzeczpospolitej. #rzeczpospolitanizm
A na głodnej Litwie 10%. „Somsiad” ma gorzej 🙂

#inflacja #ekonomia

Pokój z Wami.