​Lekcja, której nie odrobiliśmy. 90. rocznica Czarnego Czwartku na Wall Street

„Ciężko pracowałem na to, by zaczynając od zera, dojść do stanu skrajnego ubóstwa” – powiedział kiedyś legendarny amerykański komik Groucho Marx. Był absolutną gwiazdą komedii pokolenia naszych dziadków i naszych rodziców. Pamiętają go zapewne jeszcze dzisiejsi 35-latkowie. Mało kto dziś jednak wie, że Groucho, jeden ze słynnych Braci Marx, był także wziętym inwestorem giełdowym.

Nie moje. -zakładasz startup…

Nie moje.

-zakładasz startup nazywasz e-szit*
-wynajmujesz studenta który pisze prostą aplikacje mobilną do mierzenia czasu siedzenia na kiblu
-dzwonisz do wujka w funduszu inwestycyjnym: Szalom. Mom startup, dej mnie piniądze.
-Fundusz kupuje akcje e-szit za 10 Miliardów
-dodajesz nową funkcjonalność do aplikacji od tej pory za każde posiedzenie na kiblu 1 dolar zniżki w Makdonaldzie
-aplikacja ma 10 milionów użytkowników, media zachwycone, wolny rynek taki dobry, Korwin klaszcze z zachwytu, paróweczki klaszczą
-akcje warte 100 miliardów
-zarząd zarabia 100 milionów dziennie, kupujesz sobie prywatną wyspę, wujek dostaje 5miliardów premii kwartalnej w banku.
-kupujesz producenta armatury, od tej pory wszystkie kible z aplikacją są dżender neutral i ekofriendly
-akcje są warte bilion, indeksy giełdowe rosną, pkb rośnie, dostajesz pokojową nagrodę nobla i zakładasz fundacje „biedne dzieci lgbt+ w afryce”

Po paru latach się okazuje, że eszit nie zarobił ani dolara a wszystkie większe banki i fundusze inwestycyjne siedzą na miliardach akcji bez wartości.
Banki nie mogą upaść bo są za duże i pierdolnie gospodarka, fundusze inwestycyjne nie mogą upaść bo pierdolnie system emerytalny. Wszystkie straty pokrywa rząd Stanów Zjednoczonych Sp. z o.o. Menedżerowie dostają miliardowe premie, politycy dostają nieletnie dziwki, klasa średnia dostaje raka i bankrutuje w męczarniach.
Kapitalizm triumfuje.

#neuropa #ekonomia #inwestycje #gospodarka #korposwiat