Według Roberta Tomaszewskiego…

Według Roberta Tomaszewskiego nowy dokument „Polityka Energetyczna polski do 2040” zakłada osiągnięcie dzisiejszych cen uprawnień do emisji C02 w 2040 roku XD. Po co to zrobiono? Autor podaje, że chodzi o zawyżenie miksu węgla, którego redukcja powinna być natychmiastowa. Od siebie dodam, że rosnące ceny emisji przy utrzymaniu górnictwa będą prawdopodobnie oznaczać ogromny wzrost cen energii dla klientów końcowych. Źródło: https://twitter.com/robertomasz/status/1366875269731127299 pokaż spoiler #ekonomia #gospodarka #bekazpisu #polska #neruopa #afera #energetyka Czytaj dalej...

Mięso, samoloty i nowa wojna…

Mięso, samoloty i nowa wojna klimatyczna >>> ZNALEZISKO Polecam każdemu tekst z portalu #kulturaliberalna, będący opisem/recenzją książki Nowa wojna klimatyczna. Fragment, który powinien zainteresować Mann wielokrotnie i z całą mocą podkreśla następującą rzecz: z punktu widzenia walki o powtrzymanie globalnego ocieplenia nie ma sensu wzajemnie rozliczać się z tego, ile kto je mięsa albo lata samolotem. Dyskusja wchodzi w ten sposób na złe tory. Jeśli zawstydzamy innych z powodu jedzenia kotleta, odpowiedzialność za zmiany klimatu zostaje przerzucona z barków koncernów paliwowych na jednostki. Do tego, jeśli ekologia jest kwestią „stylu życia”, to zaczyna wyglądać na to, że nie wszystkich stać na „ekologiczny styl życia” – co podważa sens polityki klimatycznej. Tym samym odwracamy uwagę od realnego problemu, jakim jest przemysłowa emisja gazów cieplarnianych. #nauka #swiat #ekonomia #globalneocieplenie #gruparatowaniapoziomu #ekologia #mikroreklama Czytaj dalej...

#ciekawscycom Kiedy marka…

#ciekawscycom Kiedy marka staje się… zbyt wielka Co łączy schody ruchome, aspirynę i jo-jo? Każdy z nich stał się ofiarą zjawiska znanego w języku angielskim jako “genericide” (w wolnym tłumaczeniu “generalizacja”). Rhodri Marsden bada zagrożenia związane z wszechobecnością produktów i skomplikowaną batalię prawną, którą wywołuje. Dziennikarz w ten sposób rozpoczyna swój wywód: „w jednym z moich najczęściej pojawiających się snach, w których wyobrażam sobie równoległy świat, gdzie jestem niewyobrażalnie bogaty i potężny, wymyśliłem i opatentowałem system ostrzegający przed przepełnieniem wanny o nazwie Liquobeep. Ustrojstwo to wisi nad wanną i wydaje dźwięk, gdy woda osiąga prawidłowy poziom – wynalazek jest okrzyknięty najbardziej błyskotliwym gadżetem domowym dekady i natychmiast zostaje przerobiony by pełnić swoją rolę w zlewach, basenach, kanalizacji, rzekach i zbiornikach wodnych. Czuję uderzenie ciepła, kiedy słyszę, jak ludzie mówią: “Muszę zrobić Liquobeep” lub “Powinieneś to zliquobeepować” i ogromną dumę, gdy Liquobeep w końcu oznacza każde działanie, które wykonujesz, aby odeprzeć potencjalne niebezpieczeństwo lub zagrożenie. W tym momencie mój znak towarowy przeniósł się do domeny publicznej, moje imperium biznesowe upada, a ja wynurzam się z jawy, pokryty potem, podczas gdy piszczenie cofającej się ciężarówki przebija się wśród dźwięków gdzieś w oddali.” Takie rzeczy się zdarzają. W języku angielskim określa się to jako “genericide”, a firmy odnoszące sukcesy i ich prawnicy prowadzą nieustanną walkę przeciwko temu zjawisku. “Genericide” to najokrutniejsza ironia. Firma może wymyślić genialną strategię marketingową, która skutecznie wyniesie produkt na szczyt swojego sektora, ale jeśli jego znak handlowy stanie się tak kolokwialny, że zacznie oznaczać całą kategorię produktu, może go zabić – i zabić zyski, gdyż inne firmy zaczynają czerpać korzyści z takiego obrotu spraw. Historia jest przesiąknięta momentami, w których firmy i wynalazcy, nieświadomi zagrożenia, zaczęli mieć problemy z kontrolowaniem swoich znaków handlowych. Hoover jest jednym z najbardziej oczywistych przykładów dla Brytyjczyków, ale takie marki jak “zipper” (“zamek błyskawiczny”) i jo-jo utraciły swój status sprzed kilkudziesięciu lat – rzecz jasna nadal ma to miejsce, a “netbook” i “pilates” to jedne z najnowszych przykładów. Przykłady nadszarpniętych znaków towarowych Escalator Po zgłoszeniu znaku towarowego przez Charlesa Seebergera w 1900 roku konkurenci marki Otis, producenta schodów ruchomych “Escalator”, zostali zmuszeni do odnoszenia się do swoich produktów jako “motorstairs” lub “electric stairways”, zamiast używania terminu “escalator” (dzisiaj przyjętego w języku angielskim jako schody ruchome). Jednak wszystko zmieniło się w 195 Czytaj dalej...

Ja rozumiem, że nie każdy…

Ja rozumiem, że nie każdy potrafi łączyć fakty i wiem, że to wersja ekstremalna, ale tak mi się to składa, więc jeszcze raz. To nie są teorie spiskowe, te dane są łatwo potwierdzalne. 1. Wirus ma zbliżoną prędkość transmisji i śmiertelność czy jest lockdown czy go nie ma (vide UK vs SE, US vs MX). 2. Lockdowny są nieobowiązkowe dla obywateli, ale bydło woli umrzeć z głodu, niż się niedostosować (vide wyroki polskich sądów). 3. Wielka Brytania i UE (inni też, ale tu się koncentruję) planują wprowadzić paszporty szczepionkowe (link dawałem chyba przedwczoraj do BBC). 4. Brytyjskie sieci kin już zapowiedziały, że po wprowadzeniu paszportów osoby niezaszczepione nie będą mogły wchodzić i niektóre linie lotnicze (sprawdź Qantas) powiedziały to samo. A to jest początek. Szczepionka będzie „dobrowolna”, ale jeśli się nie zaszczepisz to z domu nie wyjdziesz, z kraju nie wyjedziesz, do pracy nie pójdziesz, do sklepu nie wejdziesz. Czyli albo szczepionka, albo śmierć głodowa. 5. Jeśli myślisz, że się zaszczepisz to masz spokój to się mylisz, za pół roku będzie nowy szczep, a za rok nowa szczepionka i tak w kółko. Dla naszych dzieci normą będzie szczepienie co kilka miesięcy, tak jak dla nas normą jest branie tabletki do śniadania, obiadu i kolacji oraz nakładanie kremików na dzień czy na noc (znam naprawdę dużo takich osób, które myślą, że odporność bierze się zewnątrz, a nie z wnętrza organizmu i żrą chemię całą dobę myśląc, że bez niej umrą). 6. Gotówka ma być zastąpiona w ciągu kilku najbliższych lat w UK, EU, USA, Chinach i wielu innych krajach na CBDC. Oznacza to, że rząd będzie miał pełną kontrolę nad pieniądzem obywateli w czasie rzeczywistym. Wystarczy wprowadzić np. ustawę wspomagającą gospodarkę poprzez konsumpcję mówiącą, że po wypłacie możesz kasę mieć na koncie max miesiąc, a potem przepada. Ile nie zarobisz, to w miesiąc musisz wydać… Nigdy nic nie odłożysz… jesteś niewolnikiem na zawsze. Gotówki nie ma. Jak się będziesz bronić? Podsumowując: Potrzebne są tylko 3 ustawy i wszystkie są już oficjalnie w planach: 1. Zakaz przekroczenia granicy bez szczepienia 2. CBDC 3. Likwidacja gotówki Po wprowadzeniu ostatniej nie będzie już czegoś takiego jak „wolność jednostki” i potem władza już będzie mogła robić dosłownie co chce, bo będzie miała kontrolę nad ciałem i finansami każdej jednostki. Okno Overtona przesuwane jest niebezpiecznie tylko w jedną stronę. Rosjanie, którzy uciekli przed rewolucją bolszewicką nie zginęli w ZSRR, Żydzi, którzy uciekli z III Rzeszy przed Krystalnacht też nie zginęli w Holokauście. To jest ostatni dzwonek na bunt lub przygotowanie się do ewakuacji… https://www.telegraph.co.uk/money/consumer-affairs/bank-england-will-issue-e-pounds-within-two-years-cash-dies/ pokaż spoiler spoiler #4konserwy #konfederacja #koronaw Czytaj dalej...

Czego potrzebuje…

Czego potrzebuje Polska: -jak najwięcej „normalnych” rodzin, czyli takich, w których łączny roczny przychód jest większy od rocznych wydatków; -jak najwięcej zdrowych dzieci, z których wyrosną samodzielni obywatele; Co mamy: -promowanie rodzin zasiłkowych, coraz częściej możemy spotkać rodziny żyjące w mieszkaniu, które pobierająca emeryturę babcia dostała z przydziału, w którym mieszka z córką pracującą za minimalną, oraz tak samotną wnuczką, że aż z samotności doczekała się kilku dziećmi i która to nigdy nie pracowała oraz pracować nie będzie, bo rachunki płaci babcia z mamą a na potrzeby własne i dzieci dostaje z zasiłków i alimentów; -promowanie działań i ustaw anty demograficznych, takich jak: utrudniony dostęp do antykoncepcji i aborcji, niewystarczająca ilość miejsc w żłobkach (i to podczas niżu demograficznego) połączona z horrendalnie wysokimi cenami za miejsce w żłobku prywatnym, czy wręcz nieosiągalne dla młodych ludzi ceny mieszkań innych niż kawalerki, sprawiające że przeciętnych młodych ludzi nie tylko nie stać na dziecko i odpowiednie warunki do jego samodzielnego rozwoju, ale planując potomka muszą przyjmować ryzyko że jeśli jedyne dziecko na jakie mogą sobie pozwolić urodzi się chore lub kalekie, skazują siebie na dożywotną opiekę, latanie po lekarzach i wydatki na leki spychające ich z miejsca na skraj ubóstwa, jednocześnie posiadając pewność że ich dziecko nigdy nie osiągnie samodzielności, nigdy nie pójdzie do pracy i nigdy nie założy rodziny, za to istnieje dużą szansa że rozbije ich związek; #polska #ekonomia #gospodarka #bekazpisu #finanse Czytaj dalej...